3 miejsca, które możesz sobie odpuścić będąc w Indonezji

with Brak komentarzy

zachód słońca nad Lombok

 

Planując swoje podróże opieram się głównie na opiniach wyczytanych na blogach podróżniczych, w przewodnikach lonely planet, i po prostu przeglądając internet i google maps. Jadąc w określone miejsce zazwyczaj rezerwuję dwie, maksymalnie trzy noce. Nigdy nie wiem gdzie i kiedy poniesie mnie dalej. Nie każde miejsce, które odwiedzę zachwyca mnie w równym stopniu. Co więcej, są miejsca, które nie zachwycają mnie wcale. I o tych powiem dzisiaj. Planując swoją podróż w Indonezji możesz bez żalu je ominąć.

Jakarta

Stolica Indonezji. Większość lotów, poza tymi skierowanymi na Bali, zaprowadzi Cię właśnie tutaj. Niestety, jest to typowa szara, betonowa metropolia. Niewiele tutaj do zwiedzania, a i miejscowi nie są przyzwyczajeni do turystów, więc nie dadzą Ci żyć. Zazwyczaj to ja byłam największą atrakcją gdziekolwiek się pojawiłam.

Swoją drogą, najlepszą opcją na znalezienie się w Azji jest lot do Kuala Lumpur lub Singapuru, a stąd Air Asia lub inny tani przewoźnik do wybranej lokalizacji. Z powodzeniem Jakartę można ominąć.

Jakarta, tradycyjny teatr lalkowy na tyłach muzeum

Jakarta, świątynia buddyjska w China Town

Bali

Marketingowy majstersztyk. Nie wiem kto, jak i kiedy wypromował tę wyspę jako rajski zakątek, ale był to ninja marketingu. Być może kilkadziesiąt lat temu nim właśnie była. W tej chwili Denpansar, Kuta, Legian i kilka kolejnych wiosek/dzielnic to hotel na hotelu, i turysta na turyście. Na każdym rogu ktoś chce Ci coś sprzedać. Podejrzewam, że dalsza część wyspy, ta mniej dostępna i wymagająca trochę zachodu, jest znacznie ciekawsza.

 

W drodze z Bali. Pojawiło się kilka takich – bałam się przez chwilę o życie…

A to już inne klimaty… Lombok 

I jeszcze raz, psia wyspa – Lombok

Gili Trawagan

Tutaj moje wspomnienia są znacznie ciekawsze. Popłynęliśmy łódką na snorkling, i mieliśmy okazję zobaczyć żółwie  Ten manewr można wykonać na każdej innej Gili (są łącznie 3 – Air, Meno i Trawagan właśnie), a wydaje mi się, że pozostałe dwie są ciekawszą, ładniejszą i spokojniejszą bazą wypadową. Gili Trawagan jest tworem, który miał odpowiedzieć na potrzeby turystów w wieku 18-25, którzy chcą trochę poimprezować. W muzułmańskiej Indonezji to rzeczywiście dość niecodzienne, więc jeśli tego właśnie szukasz, Gili Trawagan jest it place. W przeciwnym razie, jest sporo ciekawszych miejsc.

Zachód słońca nad Lombokiem

Cała formuła tego posta nie brzmi zbyt optymistycznie. Zdaję sobie sprawę. Doceniam bardzo czas, który spędzam na wakacjach, i widziałam wiele niezwykłych miejsc. Daleko mi do narzekania. Jestem pewna, że wszystkich trzech wymienionych przeze mnie lokalizacjach jest coś interesującego. Po prostu ja nie miałam okazji tego odnaleźć:) Objecuję za to następnym razem napisać o moich top 3 w Indonezji.