7×7 tydzień szósty

with Brak komentarzy

 

Lżejsza o 12 elementów zakończyłam tydzień szósty wyzwania. Czystki ciąg dalszy. Jest kilka typów do dołączenia do powyższej 12-stki. W tym 3 pary butów, w tym jedne z zestawienia poniżej. Nie trudno odgadnąć, o które chodzi. Przykro mi tym bardziej, bo liczyłam, że w mojej szafie odnajdą się fantastycznie.

Jesień czai się za rogiem, więc maszyna do szycia wyczuwa długie, chłodne wieczory z kubkiem herbaty i stertą wykrojów. I słusznie, bo pierwszą jesienną nasiadówkę mam już za sobą. Będę starała się odchodzić od tworzenia z zupełnie nowych tkanin. Zeszły tydzień upłynął pod hasłem upcykingu, ale a tym więcej następnym razem.

 

Teraz czas na małe podsumowanie

Wyzwanie slow fashion w założeniu miało trwać 20 tygodni. 6 już za mną, 14 to go. Myślałam o tym, żeby w połowie wynagrodzić się kupnem wymarzonego zegarka, ale im dłużej o tym myślę, tym mniejszy ta nagroda ma sens. Założeniem całego wyzwania było uświadomienie sobie, jak dużo (za dużo) mam, ograniczenie konsumpcji tekstyliów i ewentualne uświadomienie sobie, w czym czuję się i wyglądam dobrze. Nagradzanie się po 10 tygodniach braku konsumpcji konsumpcją właśnie, trochę gryzie się z założeniami. Co w takim razie? Powinnam odpuścić sobie zakupy całkowicie? A może pozbyć się dwóch zegarków, które mam, zanim kupię następny? A może dać sobie spokój z ograniczeniami, i po prostu kupić to, co mi się podoba? Wszystkie te odpowiedzi brzmią jakoś nie tak. Nie mam jeszcze tej właściwej. Rozterek ekologiczno-minimalistycznych ciąg dalszy.

 

 

Podsumowując ubiegły tydzień, jak zwykle prezentuję pięć zestawień. Weekend upłynął pod hasłem „chodź do parku z psem, słońce świeci”, a więc stare dżinsy i sweter. W tym tygodniu eksploatowane były:

adidas gazelle – niekwestionowany lider w kategorii butów;)
– szare jezzówki
– białe spodnie w gumkę
granatowe rurki
– szary sweter
– wzorzysta koszula
– biała bluzka
– i jako bonus, czerwony upcyclingowy sweter, o którym więcej następnym razem.